czwartek, 9 sierpnia 2012

Mikołajczyk i Naja wracają z brązem.

Beata Mikołajczyk i Karolina Maja po wczorajszym 4 miejscu w K4 dzisiaj w K2 zdobyły upragniony brązowy medal. To owszem wielki sukces, ale w eliminacjach uzyskały najlepszy czas w historii igrzysk, więc apetyt był na złoto, ale jak powiedział komentator Włodzimierz Szaranowicz:
"Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma".
To nasz 9 medal na tych igrzyskach i cieszmy się z niego. Po wczorajszym blamażu naszych siatkarzy, o których ani słowa nie napiszę to przynajmniej jest nasz kolejny mały sukces. Praktycznie z każdej olimpiady wracamy z medalem czy to w kajakarstwie czy wioślarstwie. Dobre i to. Polska prawie 40 mln kraj jakoś kiepsko sobie radzi na igrzysk od samego początku swych startów. Nigdy nie wracaliśmy jeszcze z worem medali i tak też będzie teraz. To smutne, ale co poradzić?.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz