niedziela, 5 sierpnia 2012

Nacjonalizacja górnictwa w Boliwii.

Rząd Boliwii, albo raczej prezydent Evo Morales -  w rzeczy samej nie wiem, kto tam rządzi – postanowił z nacjonalizować kopalnie srebra, indu i galu. Kanadyjczycy, którzy eksploatowali złoża prawdopodobnie nie otrzymają odszkodowania?. To może wydać się dziwne, że w kraju biednym jakim jest Boliwia w ten sposób traktuje się inwestorów zagranicznych, ale pamiętać należy, że Evo Morales jest Indianinem z plemienia Ajmarów, które razem z ludem Keczua stanowi 60% ludności kraju.
Stosunki społeczne  w tej części świata są napięte. Jakiś czas temu dochodziło w tym kraju do ostrych wystąpień społecznych. Widziałem nawet w telewizji demonstrację Indian polegającą na tym, że duża grupa szła do stolicy. Policja zablokowała im drogę i doszło do starć. Jeśli chodzi o Indian z reguły żyją w biedzie. Część z nich jest całkowicie przeciwna jakimkolwiek inwestycjom zagranicznym, w tym w górnictwo. W zasadzie wydobycie minerałów w Boliwii jest  podstawowym działem gospodarki.
Dla zainteresowanych ind to pierwiastek wykorzystywany m.in w ekranach LED. Zapewne część z czytelników korzysta z tej technologii. Miejmy nadzieję, że ta sytuacja nie przełoży się na wzrost ceny indu i tym samym produktów, które go zawierają?.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz