środa, 22 sierpnia 2012

Teorie Todda Akina.


Ameryka nie może ochłonąć po wczorajszej wypowiedzi kandydata do senatu z ramienia Partii Republikańskiej Todda Akina. Człowiek twierdził, że rzekomo z gwałtu nigdy nie dochodzi do zapłodnienia, ponieważ organizm kobiety nie akceptuje takiej ciąży. Do tego używał określenia „gwałt uzasadniony”. Później z części wypowiedzi się wycofał i przeprosił za „przejęzyczenie”, ale jednocześnie potwierdził swoje stanowisko, że nawet z gwałtu i kazirodztwa nie należy dokonywać aborcji. 

Człowiek jest przeciwko jakiejkolwiek aborcji. Tutaj muszę wstawić swój komentarz, ponieważ Akin jest politykiem. Jeżeli ktoś jest przeciwnikiem aborcji niech jej nie robi, ale czy może narzucać swoje zdanie, czyli wolę innym?. 
Myślę, że nie. Dajmy, bowiem na to, że ten sam polityk twierdzi, że on lubi tylko pokoje pomalowane na zielono. I teraz wygrywa wybory i tworzy prawo, które mówi, że wszyscy Amerykanie muszą mieć pokoje pomalowane na zielono a jak ktoś będzie miał inaczej ten jest przestępcą. Myślę, że tak nie wolno. Politycy nie mogą zaglądać ludziom do majtek ani tworzyć prawa, które jest niezgodne ze światopoglądem innych ludzi.

Moim zdaniem wolność i demokracja powinna być oparta na wzajemnym szacunku. Jeżeli nie zgadzasz się na aborcję to jej nie rób, ale nie narzucaj swojej woli wszystkim dookoła. Jeżeli chcesz by cię szanowano sam też musisz szanować innych. Takie jest moje przesłanie dla pana Todda Akina.
 W gruncie rzeczy teorie lub ideologia Todda Akina jest po pierwsze popularna w pewnym kręgach Amerykanów zwłaszcza z południowych stanów po drugie zaś jest pozbawiona zdrowego rozsądku.

Ogólnie jego filozofia opiera się na zasadzie, że kobieta powinna rodzić dzieci im częściej tym lepiej. Jest to podejście pozbawione odpowiedzialności. Nie można, bowiem spłodzić wiele dzieci a potem się patrzeć jak umierają z głodu. Człowiek musi być odpowiedzialny i kierować się możliwościami, jakie daje życie na Ziemi. Pamiętać należy, że aby żyć trzeba jeść. Człowiek musi w jakimś stopniu kontrolować swoją liczebność. Nie wolno nam doprowadzić do sytuacji, w której będzie nas więcej niż może wykarmić Ziemia.

W przypadku zaś ochrony życia zwróciłbym uwagę, że zmuszanie kobiety do urodzenia dziecka wbrew swej woli wcale nie służy ochronie dzieci. Znamy wiele przypadków z mediów, które zostały nagłośnione a dotyczyły one śmierci lub w najlepszym wypadku maltretowania dzieci.

Kobiety i ich partnerzy potrafią być okrutni i narażanie dzieci na okrucieństwo mija się z faktem ochrony życia poczętego. W przypadku pana Todda Akina jest tak, że nie akceptuje on żadnej antykoncepcji i jednocześnie nawołuje do płodzenia nowych potomków. Jest to działanie moim zdaniem skrajnie nieodpowiedzialne.