środa, 8 sierpnia 2012

Łysenko i Miankowa na dopingu?

Zdaniem trenera reprezentantki Niemiec Betty Heidler Michaela Deyhle, tak. Czytałem dzisiaj, że Deyhle posądza te dwie zawodniczki o stosowanie niedozwolonych środków dla osiągnięcia lepszych wyników sportowych. Rzekomo przyjmują one specjalną substancję, która jest zdolna zablokować ujawnienie anabolików?. Jeżeli w ciągu dwóch godzin od zażycia dopingu nie zostanie przeprowadzona kontrola to niczego nie da się wykryć. To może brzmieć niewiarygodnie, ale jak pamiętam to Łysenko była już złapana na dopingu parę lat temu. Swoje odpokutowała i wróciła do dawnej rewelacyjnej w cudzysłowiu formu. Z reguły w takich wypadkach istnieje recydywa, więc ja sam trenerowi Niemki wierzę. Ta wypowiedź jest o tyle ważna, że przecież z tymi zawodniczkami, któe osiagnęły najlepsze w tym roku rezultaty rywalizować będzie nasza młociarka Anita Włodarczyk. Mam nadzieję i licze na to, że nasza dziewczyna udowodni wszystkim, że bez dopingu można rywalizować i wygrywać z tymi, którzy są nieuczciwi?.
Pamiętam jak kilka miesięcy temu nasza Justyna skarżyła się na stosowanie niedozolonych śrdoków przez Maritt Bjoergen. Chociaż w tym przypadku była wyjątkowo zgoda na ten stan rzeczy to widać jednocześnie, że dzięki temu rezultaty Norweżki były oszałamiające.
Tatiana Łysenko