wtorek, 21 sierpnia 2012

Złota rybka w Chinach.

Dzisiaj czytałem sobie, że w Chinach jakiś rybak złowił „złotą rybkę”. Od razu przyszłą mi na myśl bajka z dzieciństwa o złotej rybce, która spełniała trzy życzenia temu, kto ją złowił. Pomyślałem sobie, że albo temu rybakowi tak się właśnie przydarzyło, albo też chodzi tu raczej o rybę w kolorze złotym lub taką, w której brzuchu znaleziono samorodek złota?. 
Nic z tych rzeczy okazało się, że rybak złowił niezwykle rzadki okaz ryby wykorzystywany w chińskiej medycynie. Ryba ważyła ponad 80kg i została sprzedana za 3 miliony juanów. Z dnia na dzień biedny rybak stał się nagle majętnym obywatelem. Jak tu nie wierzyć w cuda?. Jeżeli ryba zostanie wykorzystana do sporządzenia leczniczej mikstury to będzie to drogi lek. Nie wiem czy nie lepiej by było kupić coś z normalnych farmaceutyków?. 
Chiny słyną z niekonwencjonalnej medycyny, ale szczerze mówiąc nie słyszałem jeszcze, aby komukolwiek pomogła. To co Chińczycy uważają za lekarstwo w rzeczy samej jest zwykłym śmieciem. Prawdą jest, że zadomowiło się w kulturze Państwa Środka od setek lat. Ludzie wierzą, że im pomaga, ale działa tak samo jak placebo. Równie dobrze można sporządzić cudowną miksturę z mięsa karpia.
Chinka