piątek, 2 listopada 2012

Tenis ziemny - nowa broń Polski?.

Od pewnego czasu tenis ziemny stał się sportem, w którym Polacy osiągają coraz większe sukcesy na arenie międzynarodowej. Przez wiele lat od czasu zakończenia kariery przez Wojciecha Fibaka w tej dyscyplinie z udziałem naszych zawodników nic się nie działo.

Zmiany nadeszły wraz z pojawieniem się Agnieszki Radwańskiej, która przebiła się do elity światowej. W ostatnich 20 latach praktycznie słychać było tylko o naszych dziewczynach.

Jednak pojawili się też panowie, ale w deblu a od kilku dni nasz młody zawodnik 21-letni Jerzy Janowicz dołączył do najlepszych zawodników świata pokonując w turnieju w Paryżu 3 w rankingu Andy'ego Murraya. W ćwierćfinale zagra z Tipsareviciem.
Jest szansa, że za rok dołączy do pierwszej dziesiątki w rankingu. Na razie jest 69.
Trzymajmy kciuki za naszego reprezentanta.

Ostatecznie nasz zawodnik pokonał reprezentanta Serbii 3:6 6:3 4:1. Tipsarević skreczował w trzecim secie.
Oglądałem to spotkanie i muszę przyznać, że Janowicz prezentuje się naprawdę dobrze i jest realna szansa, że za rok obok Agnieszki będziemy mieć zawodnika światowej czołówki w męskiej części tenisa.

Przy okazji dodam, że nasz reprezentant bardzo dobrze serwuje notując asy serwisowe. Jego uderzenie osiąga nawet 225km/h. To prawdziwy pocisk artyleryjski.
Wspomnę także, że Jerzy Janowicz pochodzi z Łodzi tak jak ja, więc mam dodatkowe powody do dumy. Z mojego miasta to pierwszy zawodnik o tak dobrej grze i szansach na przyszłość. Agnieszka pochodzi z Krakowa jak wiadomo.

Nie chcę krakać, ale istnieje prawdopodobieństwo, że Jerzy Janowicz wygra turniej w Paryżu. Dotarł do finału i dzisiaj w niedzielę będzie walczył o zwycięstwo z Hiszpanem Davidem Ferrerem -  piątym na liście najlepszych zawodników w sezonie.
Miejmy nadzieję, że wygra a będzie to jego życiowy sukces. To pierwszy taki męski tenisista od czasów Wojciecha Fibaka. 

No cóż, nie udało się w finale pokonać Ferrera naszemu niespełna 22-letniemu zawodnikowi, który 22 lata skończy 13 listopada, ale i tak w poniedziałek awansuje prawdopodobnie na 27 miejsce w rankingu czyli najwyższe dla polskiego zawodnika od jakiś 30 lat!. 

Jerzy Janowicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz