niedziela, 9 grudnia 2012

Abu Zabi potęgą gospodarczą.


Sułtanat Abu Zabi to część Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Państwa położonego na zatoką Perską. Od kilkudziesięciu lat podstawą jego gospodarki i dobrobytu jest ropa naftowa. Przy liczbie ludności 2,6 mln mieszkańców nie licząc rzeszy imigrantów z Palestyny, których oficjalnie nie zalicza się do obywateli tego kraju, mimo, że zamieszkują je do kilku pokoleń i wielu z nich urodziło się na miejscu daje to produkt narodowy brutto na osobę rzędu 20000 USD.

Kraj o powierzchni 83 tys. kilometrów kwadratowych pokryty jest głównie pustynią i ropa stanowiła przez kilka dziesięcioleci jego główne bogactwo. Wcześniej był to handel morski i rybołówstwo dużo mniej dochodowe od przetwórstwa ropy.

Jednak zasoby surowcowe ulegają wyczerpywaniu. W latach 80 ubiegłego wieku wydobywano w tym kraju blisko 80 mln ton ropy rocznie. Nie dziwi, więc, że władcy tego feudalnego kraju osiągnęli ogromne bogactwo materialne. Na tym można by było zakończyć temat, gdyby nie fakt, że władcy tego na pozór totalitarnego państwa okazują się być mądrzejsi od rządów demokratycznie wybranych krajów takich choćby jak Polska!.

Jest to szok, ale fakty przemawiają same za siebie i nie jest to wcale promocja totalitaryzmu z mojej strony. Szanuję demokrację i nie cieszy mnie wizja rządów totalitarnych, ale nie da się przedstawić pewnych faktów, które dobrze świadczą o szejkach i książętach ZEA. Polscy politycy mogliby wziąć z nich przykład.

Zdając sobie sprawę, że złoża ropy wyczerpują się ( w przypadku Polski węgla) władze tego kraju postanowiły zawczasu dopóki płynie gotówka z eksportu ropy zainwestować je w te dziedziny gospodarki, które przyniosą dochód, gdy ropy już zabraknie. Widzę, że książęta zajmujący się tam gospodarką są bardzo przezorni a to przecież jest oznaka mądrości, którą warto by przełożyć na nasz własny krajowy grunt.

To właśnie w Abu Zabi i Dubaju powstały w ostatnim okresie najbardziej spektakularne inwestycje, które przyćmiły wszystkie dotychczasowe osiągnięcia inżynierów z zachodu takie jak wieża Eiffla czy Empire State Building.

 To w ZEA znajduje się najwyższy hotel na świecie „Burj Al.-Arab”, najwyższy biurowiec świata „Burj Dubai” oraz sztuczna wyspa przypominająca kształtem palmę "Palma Dżumajra". Również to w tym kraju otwarto jedyny w krajach tropikalnych kompleks wypoczynkowy przeznaczony do uprawy sportów zimowych przez cały rok pod dachem!. A także największy na świecie kompleks usługowo-handlowy o powierzchni 1 km. kwadratowego pod dachem nie licząc parkingu i strefy przyhandlowej.
http://insidelife.mondoraro.org/wp-content/uploads/2010/01/Burj-Dubai.jpg

To wszystko może wyglądać na przejaw gigantomanii i megalomanii, ale to właśnie takie inwestycje przyciągną do tego kraju turystów, którzy będą zostawiać tam gotówkę, gdy zabraknie petrodolarów. W ten sposób zabezpieczają swoją ekonomiczną przyszłość.

Ja jednak zauważyłem pewne braki, których dopuściły się władze Emiratów. Chodzi przede wszystkim o zabezpieczenie energetyczne kraju. Obecnie energię elektryczną produkują tam elektrownie opalane mazutem – produktem powstałym z destylacji ropy. Zatem istnieje pilna potrzeba zainwestowania w rozwój alternatywnych źródeł energii.

http://img.national-geographic.pl/uploads/tx_nphotogallery/Dubai_88_06_d.jpg



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz