środa, 19 grudnia 2012

Czy Ewa Tułacz ma anoreksję?.

Obudziłem się dzisiaj wcześnie rano tak gdzieś za 15 czwarta jeśli dobrze pamiętam. Włączyłem sobie telewizor i przełączyłem na Polsat. Natrafiłem akurat na koniec programu interaktywnego z Ewą Tułacz jako prowadzącą.

To był praktycznie już koniec programu. Zadzwoniła jakaś kobieta podając poprawną odpowiedź "Ewa" tak jak imię prowadzącej i wygrała jakąś tam kwotę. Patrzyłem się tak na Ewę i wydawało mi się, że jest strasznie wychudzona. 

Wszedłem więc rano na jej fan page na Facebooku zobaczyć jej fotki i ta najnowsza z przebraniem za świętego Mikołaja potwierdziłą moje przypuszczenia, że Ewa chyba ma anoreksję?.

W zasadzie to Ewa zawsze miała ciałko a teraz wyraźnie jej brakuje paru kilogramów. Nie wiem od czego, bo może to stres tak na nią działa?.



Mniejsza z tym. Potem sobie znów usnąłem i śnił mi się ciekawy sen.
Mianowicie jechałem sobie na rowerze. Było w miarę ciepło. Przejeżdżałem obok uniwersytetu a studenci miast być na wykładach tłumnie wyszli na ulice, aby grać w badbingtona. Ja oczywiście musiałem ich jakoś omijać. 

W pewnym momencie jedna z lotek z impetem leciała mi prosto w twarz a mnie cudem jakimś udało się ją minąć.
Sen był na prawdę piękny, bo jadąc nie czułem ani zimna ani zmęczenia a świat wydawał mi się taki rozkosznie piękny. 

Tuż przed przebudzeniem mijałem dwoje graczy. Jeden był Polakiem a drugi Afrykańczykiem mówiącym kulawo po polsku. Mijając ich tak się zastanawiałem dlaczego ludzie z Afryki mówią: "Ja nie rozumieć" tak jak on zamiast "Ja nie rozumiem". I tak właśnie zastanawiałem się w tym śnie, czemu oni mają takie problemy z poprawną mową po polsku?.
Najwidoczniej nasz język musi być bardzo trudny w wymowie.