piątek, 21 grudnia 2012

Dzień końca świata.

Mija powoli dzień końca świata i jak go widać nie było tak nie widać. Widocznie mylili się ci, co go zapowiadali?.
Wychodząc dzisiaj rano po chlebek strasznie tak jak wiele innych osób zmarzłem, ale że miałem ze sobą aparacik zrobiłem kilka krótkich ujęć wschodzącego słoneczka, które to swymi promieniami rozświetlało ulice centrum miasta.

Zainteresowanych odsyłam do obejrzenia, krótkiej, ale ambitnego przynajmniej w planach filmu.
Nawiasem mówiąc to można się spodziewać, że dla niektórych polityków to będzie prawdziwy koniec świata.

twórca portalu Wikileaks poraz kolejny zagroził ujawnieniem tajnych materiałów rządowych. z balkonu ambasady Ekwadoru na terenie, której przebywa wygłosi orędzie świąteczne do swoich zwolenników. Podobno zgromadził około miliona różnych dokumentów z wielu państw świata, ale nie wspomniał czy sprawa dotyczy także Polski?.

Mnie osobiście dziwna wydaje się ta sprawa. Skąd właściwie ten człowiek ma tyle tajnych dokumentów?. Dlaczego tak wielu ludzi z nim współpracuje i czemu to służy?. Te pytania bez odpowiedzi same mi się nasuwają.

Na koniec raz jeszcze zapraszam na film:
Dzień Końca Świata