poniedziałek, 14 stycznia 2013

Gerard Depardieu wybrał Rosję.


Znany francuski aktor Gerard Depardieu otrzymał kilkanaście dni temu rosyjski paszport. Wcześniej w proteście przeciwko wysokim podatkom, z których rząd Francji i tak się wycofał uciekł do Belgii.

Widziałem w telewizji wywiad z Gerardem dla rosyjskiej telewizji. Aktor ze wszechmiar starał się przypodobać nowym władzom krytykując działania opozycji w Tym Gary Kasparowa i dziewczyn z grupy Pussy Riot.

Jego zdaniem Kasparow jest dobrym szachistą, ale kiepskim politykiem. Czy można się, z tym zgodzić?.

Zacznijmy od tego, kim jest szachista?.

Ogólnie przyjęło się zwłaszcza w kulturze amerykańskiej, ale przecież nie tylko, że szachistami z reguły zostają tzw. Frajerzy z amerykańska „Nerds” – to jest osoby dobrze się uczące, mądre, nieprzejawiające zachowań agresywnych. Są oni jakby przeciwieństwem chuliganów z bejsbolem w dłoni, którzy terroryzują okolice.

Gra w szachy uczy człowieka cierpliwości i kontroli nad gniewem. Grając w szachy ćwiczy się umysł. Jeśli zatem dla pana Depardieu szachista to zły polityk oznaczałoby to, że rządzić nami powinni chuligani albo jacyś kibole. W żaden sposób nie zgadzam się z tezami pana Gerarda i nie dziwi mnie fakt, że Francuzi mają go za dziwaka.
Można zrozumieć, że facet chce się przypodobać jak typowy lizus, ale równie dobrze mógłby się podlizywać gdziekolwiek.

Chciałbym zwrócić jeszcze uwagę na ważną moim zdaniem rzecz. Mianowicie Depardieu jest aktorem a dobry aktor to taka osoba, która potrafi pokazać się przed publicznością z tej strony, z której nikt jej nie zna. Czyli innymi słowy zagrać swoje przeciwieństwo.

Pan Gerard jak wiadomo słynie z ról poczciwego, dobrodusznego faceta, któremu wszyscy ufają. Nikt go nie obsadza w roli gangstera czy jakiegoś chuligana. Jeżeli zatem uznamy go za dobrego aktora to jego role świadczą o tym, że jest w rzeczywistości zupełnie inny niż na ekranie.

No cóż, we Francji został przyłapany na jeździe po pijanemu na skuterze. Miał jeszcze wiele innych wybryków związanych z jego usposobieniem. Człowiek słynie raczej z ostrej natury. Potrafi narozrabiać niemal tak jak prawdziwy rockman.

Moim zdaniem swoją postawą obecną i wcześniejszą Depardieu nie zasługuje na szacunek i uwielbienie. Jest typowym przeciwieństwem wzoru do naśladowania. Jego postawa jest zdecydowanie amoralna i nieetyczna.

Z jednym tylko mogę się zgodzić a co wygłosić w pamiętnym wywiadzie. Zasugerował w nim, że w krajach arabskich, gdyby członkinie Pussy Riot weszły do meczetu i zrobiły taki numer to żywe by z niego nie wyszły. To fakt. Religie teoretycznie powinny ludzi temperować a w rzeczywistości są jedynie zarzewiem konfliktów. Czy zatem komuniści źle robili odwracając się od religii?. Niech każdy sam sobie na to pytanie odpowie analizując kolejne zamachy bombowe ze strony fanatyków religijnych i tym podobne zdarzenia.

Gerard Depardieu z Władimirem Putinem.