piątek, 4 stycznia 2013

Kamil Stoch na podium TCS 2013.


Wreszcie po długim oczekiwaniu i nie pewnym początku sezonu nasi skoczkowie zaczęli spisywać się na miarę swoich możliwości i oczekiwań kibiców. W dzisiejszym konkursie w Innsbrucku zaliczanym do klasyfikacji Turnieju Czterech Skoczni wspaniale zaprezentował się Kamil Stoch, który wreszcie i nareszcie stanął na podium.

Pokonał go jedynie zwycięzca Gregor Schlierenzauer, który na swojej skoczni nie miał sobie równych i tak jak dawniej Adam Małysz pokonał pozostałych skoczków z dużą przewagą punktową. Nad Kamilem Stochem miał ponad 10 punktów przewagi, co jednocześnie pozwoliło mu zostać nowym liderem TCS.

Prowadzący dotąd Anders Jacobsen zajął dalsze miejsce i stracił na tyle dużo do Austriaka, że praktycznie może zapomnieć o ponownym sukcesie sprzed lat.

Gregor odniósł dzisiaj swoje 44 zwycięstwo w karierze i wiele wskazuje na to, że zeszłoroczny zwycięzca TCS i tym razem wygra cały turniej a w sezonie być może pokona magiczną cyfrę 50 zwycięstw w Pucharze Świata?. Do tej pory nikomu jeszcze się to nie udało. Prowadzący w klasyfikacji Nykannen ma 46 zwycięstw i tego dorobku już nie powiększy.

Kibice z Austrii mają skoczka, który dostarcza im tyle radości, co nam niegdyś Adam Małysz i to w jego stylu odniósł dziś zwycięstwo na swojej skoczni. Przed konkursem odgrażał się, że wygra i słowa dotrzymał.

Muszę przyznać, że Gregor ma śliczną dziewczynę. Nie wiem jak ma na imię, ale jest to urocza blondynka, którą operatorzy kamer chętnie pokazują. Żartuję, wiem jak ma na imię to Sandra, ale kojarzy mi się z pewną piosenkarką, o tym samym imieniu.

Gregor i jego sympatia Sandra

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz