poniedziałek, 14 stycznia 2013

Rozpoczął się Australian Open 2013.


Rozpoczął się w poniedziałek turniej wielkiego szlema w Australii. To pierwsza tak ważna impreza tenisowa w nowym sezonie. Dla nas zaczął się różnie. Agnieszka Radwańska wygrała swój pojedynek 7:5 6:0 z Australijką Bojaną Bobusić. W kolejnej zagra z Rumunką Iriną Begu.

Natomiast panowie spisali się różnie.
Łukasz Kubot przegrał z Hiszpanem Danielem Gimeno-Traverem w pięciu setach a Jerzy Janowicz pokonał Włocha Simone Bolellego w trzech setach 7:5 6:4 6:3 i w kolejnej rundzie zagra z Somdevem Devvarmanem z Indii. Nie wiadomo jeszcze jak poszło młodszej z sióstr Radwańskich Urszuli.

W tym roku pula nagród to blisko 30 mln dol. Najtańsze bilety kosztują 70 dolarów a najdroższe ponad 300 na spotkanie finałowe mężczyzn. W zeszłym roku korty odwiedziło blisko 700 tysięcy kibiców i organizatorzy pomimo panujących na Antypodach upałów i pożarów spodziewają się podobnej liczby także w tym roku.

W pierwszych meczach w poniedziałek było kilka niespodzianek. Przegrała swój pojedynek Daniela Hantuchowa z reprezentantką Tajwanu Chan. Podobny zawód swoim kibicom zrobiła jedna z najpiękniejszych tenisistek Camila Giorgi, która po raz kolejny odpadła już w pierwszej rundzie. Pokonała ją nieznana jeszcze nikomu Francuzka S. Foretz-Gacon.