piątek, 25 stycznia 2013

Uwaga na krokodyle!


To może wygląda na żart, ale władze lokalne na północy RPA przy granicy z Zimbabwe dawną Rodezją borykają się z krokodylami, które uciekły z farm hodowlanych z powodu występujących w regionie powodzi.

Ponad 10 tysięcy tych niebezpiecznych zwierząt wydostało się na wolność i znalazło w przygranicznej rzece Limpopo. Udało się wprawdzie sporo z nich wyłapać, ale i tak stanowią realne zagrożenie dla okolicznych mieszkańców.

Krokodyle mają około 2 metrów długości i były hodowane na skóry i mięso. Torebki, buty i paski z tych skór są bardzo cenione przez modne elegantki z całego świata. Nie jest to tanie i stać tylko nielicznych. Wiem, że w Polsce tego typu produktami chwaliła się Doda. Ja sam jeszcze takich nie widziałem.

W zasadzie jest to katastrofa ekologiczna. Drapieżniki zagrażają nie tylko ludziom, ale również lokalnej faunie przetrzebionej przez polowania, kłusownictwo i nadmierną eksploatację.

Ten przykład pokazuje jak cienka jest granica między rolnictwem a eksploracją. RPA należy do czołowych producentów skór i mięsa tych gadów. Zapewne spowoduje to dalszy wzrost i tak wysokich cen, ale nie dochodów hodowców.

W Australii bardzo lubiane są steki z ogonów krokodyli i aligatorów. Te ostatnie są popularniejsze, bo łatwiejsze w hodowli. Ekolodzy będą teraz mieli kolejne argumenty przeciwko fermom nie tylko tych niebezpiecznych gadów, ale także innych zwierząt, które gdy wydostaną się na wolność mogą stanowić zagrożenie dla lokalnego środowiska.

Krokodyl
Tymczasem u nas wciąż zima. Na południowej półkuli mamy albo ogromne upały w Australii albo gigantyczne ulewy jak na południu Afryki i Ameryce Płd.

Nie tylko my, ale cały świat narzeka na pogodę, która płata wszystkim figle. Widzimy wyraźnie jak chwiejny jest nasz klimat. Drobne zmiany mogą go zdestabilizować.

Miejmy nadzieję, że wkrótce zawita do nas wiosna, bo brnięcie przez śnieg coraz więcej ludzi już męczy a i pieniądze na odśnieżanie powoli się kończą. Najgorsze będą roztopy. Gdy śnieg zacznie się topić będziemy pływać po kolana w wodzie.

Widok zasypanego miasta.

Ulica w śniegu.

Roślinki zasypane przez śnieg.