poniedziałek, 21 stycznia 2013

Zmutowany łosoś zagrożeniem dla rybołówstwa.


Wciąż jeszcze trwa żywa dyskusja na temat GMO, czyli roślin modyfikowanych genetycznie a już pojawił się kolejny temat do dyskusji, jakim jest dopuszczenie do hodowli łososia zmutowanego przez naukowców.

Nowy łosoś rośnie dwa razy szybciej niż normalny, więc w teorii ma przyczynić się do wzrostu podaży ryby, spadku jej cen oraz większych zysków hodowców. Niestety, ale nie wiadomo jak w dalszej perspektywie może się to odbić nie tylko na zdrowiu konsumentów, którzy będą w ten sposób szprycowani utajonym dopingiem niczym zawodowy kolarz?.

Nieznane są też skutki, jakie wywoła wprowadzenie gatunku do środowiska naturalnego?. Wzrost jednego gatunku może spowodować zarówno wymarcie jednych zwierząt i roślin jak też wzrost innych. To mogłoby spowodować efekt domina, którego konsekwencje mogą być tak samo opłakane jak sprowadzenie w połowie ubiegłego wieku tilapii do Ameryki.

W tej chwili środowiska szczególnie związane z ekologami ostro protestują w USA przeciwko tej decyzji. Prowadzona jest specjalna akcja, której celem jest zbieranie podpisów pod petycją do rządu USA a zaprzestanie takich badań i niedopuszczenie owego łososia do obrotu i hodowli.

Poczekamy, zobaczymy jak się sprawa ułoży?. Faktem jest, że wysiłki naukowców celem likwidacji zagrożenia głodem powinny być przemyślane i nie powodować zagrożenia dla środowiska naturalnego.

łosoś na talerzu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz