sobota, 23 lutego 2013

Fatalny dzień polskich narciarzy.

Trwają mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym we Włoszech. Rano wystartowała w biegu mieszanym na 15 km nasza Justyna Kowalczyk. Zajęła 5 miejsce w stawce 76 zawodniczek. 10 lat temu uznalibyśmy to za wielki sukces. No właśnie 10 lat temu tak, ale teraz to była ogromna porażka. Po fatalnym starcie w sprincie, który skończyła na 6 miejscu i tym razem poszło źle. Myślę jednak, że to nie jej wina. Dlaczego?.

Na pierwszych 4 miejscach przybiegły Norweżki. Oglądając wyścig przestaję wierzyć w uczciwość w sporcie. 3 lata temu nasza Kornelia Marek zajęła rewelacyjne miejsce w 10 i wszyscy się dziwili jak zdobyła taką formę?. Po igrzyskach dowiedzieliśmy się o co chodzi?. Ja nie wierzę w talent Norweżek. Myślę, że sobie pomogły, bo wyścig był bardzo dziwny. Postawa Norweżek budzi moje zastrzeżenia. Coś tu jest nie tak. 4 zawodniczki z taką przewagą nad resztą. Nie wierzę w uczciwość. To nieprawdopodobne. Żal było oglądać.

Moim zdaniem tylko ślepi lub głupi wierzą, że Norwedzy są czyści. To niemożliwe, aby i kobiety i mężczyźni aż tak dominowali. Sądzę, że coś biorą takiego o czym komisja antydopingowa po prostu jeszcze nie wie i dopóki się nie dowie będą odnosić sukcesy tak jak kilkanaście lat temu przed aferą Finowie. Dzisiaj reprezentanci tej nacji praktycznie się nie liczą, bo nie mając wspomagania są po prostu zwyczajni a przecież tak jak Norwegowie pochodzą z północy i wszyscy uprawiają tam biegi tak jak w Norwegii. Jestem ciekawy jakiej substancji używają?.

Skoki narciarskie.

Wieczorem odbył się konkurs na normalnej skoczni w Predazzo. Startowało 4 naszych, ale do drugiej rundy awansowało tylko 3. Zawiódł Dawid Kubacki, który na treningach skakał tak dobrze, że komentatorzy z innych krajów mówili naszym, że to będzie czarny koń mistrzostw i zdobędzie medal. W zawodach zawiódł i uplasował się na 31 miejscu. No cóż tak bywa.

Po pierwszej serii Kamil Stoch zajmował drugie miejsce za Andersem Bardalem a przed Gregorem Schlirenzauerem. Ostatecznie zajął po fatalnym drugim skoku dopiero 8 miejscu. Złoto zdobył pierwszy po pierwszej serii Anders Bardal. Schlierenzauer zdobył srebro a Słoweniec Peter Prevc brąz.

Coś mi się tak wydaje, że Polacy z tych mistrzostw wrócą bez medali. Nie ukrywam, że nie podobają mi się te mistrzostwa i oglądam je z ogromnym niesmakiem. Za dużo dziwnych rzeczy tu się wyprawia, aby wierzyć jeszcze w sport w dawnym stylu. Ja tam w cuda nie wierzę, bo inaczej musiałbym uznać, że istnieją gnomy, trolle i krasnoludki.

Na razie to Norwegia przewodzi klasyfikacji medalowej sprawiając, że ta dyscyplina traci na swym dawnym uroku. Jest przeraźliwie nudno i przykro!.

Anders Bardal