wtorek, 5 lutego 2013

Mama Justina martwi się o Biebera.

Pattie Mallette – mama znanego kanadyjskiego idola nastolatek w opublikowanych wywiadach nota bene swego syna Justina Biebera zamartwia się o niego uważając, że chłopak uzależnił się od narkotyków i alkoholu. Zamierza wysłać go na odwyk, aby tylko nie poszedł w ślady swego ojca, z którym Pattie właśnie z tego powodu się rozwiodła.

Tymczasem fanki 19-letniego wokalisty z Polski szykują się już na wielką fetę, jaką będzie jedyny koncert w naszym kraju za kilkanaście tygodni w łódzkiej Atlas Arenie. Najtańsze bilety kosztują po 170 złotych, ale chętnych i tak nie brakuje. Najdroższy pakiet za 1500 złotych gwarantujący spotkanie się z Justinem, jego płytę z autografem oraz pamiątkowe zdjęcie z Bieberem rozeszło się w mniej niż minutę!.

Nie wiadomo, co takiego fanki w nim widzą, ale na pewno nie śpiew?. Justin należy do tych artystów, którzy wybili się dzięki urodzie. Piosenki, które śpiewa to zwykle są chały, ale fankom się podobają. Gdyby chłopak urodził się w czasach radia raczej kariery by nie zrobił. Tylko dzięki ładnej buzi ma rzesze fanek na całym świecie, które wyją na koncercie i wyrywają sobie włosy.

Trzeba przyznać, że chłopak dzięki mamie wykorzystał nie tyle talent, co urodę by osiągnąć sukces w show biznesie. Nie można mieć o to do niego pretensji natomiast należałoby się zapytać wszystkich tych producentów odpowiedzialnych za jego kolejne nagrania czy czasami słoń im na ucho nie nadepnął, bo wiele można zrozumieć, ale bez przesady. Justin wymaga specjalnego podejścia tak, aby nikt nie robił sobie z niego takich żartów jak z Paris Hilton.

Jeśli chodzi o jego śpiew i muzykę to wszyscy parodyści mają tu pełne pole do popisu.

Nawiasem mówiąc to jego mama wcześnie zaszła w ciążę bo ona urodziła się w 1975 roku a jej syn w 1994, więc miała wtedy 19 lat.

Pattie Mallette

Justin Bieber

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz