sobota, 16 marca 2013

Gigantyczne moskity w ataku.

Nikt z nas nie lubi komarów a tym bardziej wielkości motyla. Wielka przykrość spotyka mieszkańców Florydy, którzy będą narażeni tego lata na atak wielgachnych krwiopijców rodem z horrorów.

Zdaniem naukowców tego lata nastąpi inwazja moskitów z rodzaju Psorophora ciliata lub gallinipper. Te 20-krotnie większe od normalnych owady będą kąsać z ogromną siłą rzesze turystów odwiedzających tego lata południowe stany. Entomolodzy twierdzą, że to nic takiego, ale nie chciałbym być w skórze osoby pokąsanej przez tego łotra.

Nawiasem mówiąc moja siostra została kiedyś pokąsana przez komara wielkości samca w Świnoujściu. Nikt mi nie wierzył, że są takie wielkie komary, ale ja go widziałem na własne oczy. I tak mamy szczęście, że owady mają słaby układ oddechowy a w powietrzu jest mało tlenu, bo w innych warunkach tak by urosły, że życie na Ziemi dla nas ludzi byłoby wręcz niemożliwe.

Tylko wyobraźmy sobie komara wielkości bociana albo pająka wielkiego jak dzik. Można by dostać gęsiej skórki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz