niedziela, 10 marca 2013

Justyna Kowalczyk wygrywa w Lahti.

Nasz kochana Justyna Kowalczyk wreszcie po licznych niepowodzeniach i wręcz porażkach zwłaszcza na trasach mistrzostw świata wreszcie sprawiła radość polskim kibicom i samej sobie wygrywając w biegu na 10 kilometrów techniką klasyczną w fińskim Lahti.

 

Justyna prowadziła od samego początku do końca zwyciężając ze znaczną przewagą nad drugą Marit Bjoergen. Jeszcze kilka kilometrów przed metą Norweżka była dopiero 4, ale na ostatnich metrach tak przyspieszyła, że pokonała szybsze od niej wcześniej Weng i Johaug. Tak więc na mecie pierwsza była Polka, potem 3 Norweżki i Finka.

Dla Marit to druga z rzędu porażka. Złota multimedalistka wczoraj musiała uznać wyższość  Kikan Randall w sprincie a dzisiaj Justynie. Skąd ten kryzys?.

Szkoda, że nie biegła tak na mistrzostwach, ale dobre i to. Było to 26 zwycięstwo w karierze naszej biegaczki a biorąc pod uwagę także etapowe to 42 czyli więcej niż Małysz.

Dobrze w Soczi spisała się nasza żeńska sztafeta i tak jak napisałem Magda Gwizdoń zawiodła, co było do przewidzenia, ale i tak mimo dwóch karnych rund jakie zarobiła nasze były 4. Rewelacyjnie pobiegła niedysponowana wcześniej Nowakowska. Strzelała znakomicie i biegła tak szybko jak Niemka Gossner.

Justyna Kowalczyk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz