środa, 13 marca 2013

Mamy nowego papieża.

W drugim dniu odbywającego się w Watykanie konklawe 118 kardynałów wybrało w końcu następcę Benedykta XVI.

Został nim 77-letni kardynał z Argentyny, który przybrał imię Franciszek. Jak wiadomo święty Franciszek i franciszkanie charakteryzują się ogromną zadumą. Można się spodziewać, że nowy papież będzie się dużo modlił i pokutował.

Dla kościoła nadchodzi czas wyzwań, któremu nowy papież musi sprostać. To pierwszy władca Watykanu, który pochodzi z Ameryki Płd.

Do tej pory nikt się nie skłaniał do jego wyboru. Komentatorzy oczekiwali Włocha a tu również ktoś z kultury latynoskiej, ale z Argentyny. Kilka dni temu odbyło się referendum na Falklandach Malwinach o przynależność tych wysp do Wielkiej Brytanii. Zwyciężyli zwolennicy obecnego status quo, co władzom w Buenos Aires się nie spodobało. Nowy konflikt wisi na włosku, więc może się okazać, że wybór papieża z Argentyny nie był przypadkiem.

Wierni wieczorem przywitają się z nowym papieżem. Na placu świętego Piotra zgromadził się tłum wiwatujących gapiów dla których jest to wiekopomna chwila uczestniczyć w tak ważnym dla kościoła wydarzeniu.

Pierwsze komentarze po wyborze są bardzo kontrowersyjne. Z jednej strony wierni cieszą się z wyboru Jezuity na to stanowisko z drugiej wielu komentatorów sugeruje jego negatywną rolę polityczną w Argentynie. Rzekomo miał donosić na księży o poglądach lewicowych. Zatem należy uznać go za człowieka prawicy na kontynencie na którym lewica sięgnęła po władzę w kilku krajach jak Wenezuela, Ekwador czy Boliwia.

Tym bardziej zaś należy spodziewać się otwartego konflikty pomiędzy kościołem a ugrupowaniami lewicowymi. To może się przyczynić do wielu podziałów i dalszej eskalacji przemocy na kontynencie.

Pope Francis I in Times Square March 13, 2013