środa, 10 kwietnia 2013

Trzecia rocznica katastrofy w Smoleńsku.

Mija dzisiaj smutna trzecia rocznica katastrofy Tupolewa z polską delegacją na pokładzie w Smoleńsku. Tego dnia życie straciło 96 osób należących do elity państwa.

 

Coś takiego w historii nie tylko Polski nigdy się nie wydarzyło. Gdy 73 lata temu na rozkaz Józefa Stalina mordowano polskich oficerów i urzędników w lesie katyńskim pod Smoleńskiem nikt nie przypuszczał, że kiedyś jeszcze ten sam los psotka polską delegację rządową.

Zginął prezydent z małżonką i wielu generałów i parlamentarzystów w tym ostatni polski prezydent na uchodźctwie Ryszard Kaczorowski.

Pamiętam dobrze ten dzień. To była sobota. Zapowiadała się tak jakoś zwyczajnie. Prezydent miał lecieć na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. Zrobić swoje i wrócić do kraju w jednym kawałku. Stało się inaczej.

Miałem tego dnia dość polityki, więc naburmuszony wyszedłem rano na rynek. Chodziłem między straganami robiąc zakupy i czułem taką niepokojącą atmosferę. usłyszałem, że ktoś mówi o katastrofie samolotu.

Poczułem niepokój i szybko wróciłem do domu. Włączam telewizor a tam na wszystkich kanałach informacje, że polski samolot rozbił się na lotnisku. Oczy ze zdumienia przecierałem. Byłem w szoku.

Jak to się rozbił samolot?.

To niemożliwe myślałem. Nie mogłem uwierzyć a to, co było potem niech zostanie bez komentarza. W poniedziałek TVP1 wyemitowała film dokumentalny na ten temat, który wzbudził emocje w mediach.

Podobno stronniczy. Widziałem i nie odniosłem takiego wrażenia. No nic bywa i tak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz