poniedziałek, 27 maja 2013

Radwańskie grają dalej.

W niedzielę rozpoczął się kolejny turniej z cyklu Wielkiego Szlema w Paryżu na kortach Rolanda Garrosa. Dla nas nie obyło się bez niespodzianek.

W pierwszej rundzie młodsza z sióstr Urszula pokonała po prawie 3 godzinnym pojedynku samą Venus Williams. Pojedynek skończył się wynikiem 7:6 6:7 6:4 i był bardzo zacięty.

Natomiast w poniedziałek znacznie lepiej poszło Agnieszce, która pokonała Shahar Peer z Izraela 6:1 6:1. Oglądałem oba pojedynki i muszę przyznać, że panny Radwańskie wyglądają obecnie niemal tak samo.

Agnieszka zrobiła się teraz na jasno blond i wygląda jak swoja młodsza siostra. Jeśli obie panie wygrają swoje pojedynki w II rundzie to w III natrafią na siebie i wtedy będziemy mieć Polkę w IV rundzie.

Dzisiaj w poniedziałek jest znacznie cieplej niż wczoraj, gdy zawodniczki szczelnie się opatulały chroniąc przed zimnem. Pogoda znacznie się pogorszyła i po upałach nadszedł po raz kolejny w tym roku chłód arktyczny.

Na szczęście w Paryżu śnieg nie padał, ale kolarze w Giro di Italia musieli zmagać się z zimową pogodą.

Wracając do naszych tenisistek to obie są uważane za jedne z ładniejszych lecz ja i tak wolę Marię Szarapową i Kirilienko.

Urszula Radwańska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz