wtorek, 18 czerwca 2013

37 centów emerytury.

Białoruś to jeden z dziwniejszych krajów współczesnej Europy, w którym wciąż rządzi dyktatura prezydenta Łukaszenki. Jak podaje jeden z niezależnych dzienników emerytura w tym kraju wynosi 37 centów!.

Taką emeryturę w wysokości 3200 rubli otrzymuje były przewodniczący parlamentu Stanisław Szuszkiewicz, który zasiadał w ławach jeszcze w latach 90.

Specjalnym dekretem jedynie nieliczni otrzymują wysokie emerytury, co jest przejawem dyskryminacji ze strony władz. Nie wiem jak tak można żyć w cywilizowanym kraju?.

Chyba długo poczekam sobie na czasy aż Białoruś stanie się normalnym krajem szanującym swoich obywateli.