sobota, 15 czerwca 2013

Jan Rokita popadł w długi.

Czarne chmury się zebrały nad Janem Rokitą, który przegrawszy proces sądowy popadł w długi. Rokita to symbol Solidarności i walki o demokrację. Dzisiaj sam ginie z rąk demokracji.

Kilka dni temu również władze lokalnej PO z Małopolski wykluczyły go z grona partii za niepłacenie od kilku lat składek członkowskich.

Wokół całej tej sprawy krążą mity i legendy i prawdę powiedziawszy jest ona tak pokręcona, że dokładnie nie można się w niej zorientować.

Źle się stało, że dawne symbole rozmieniają się na drobne. Coraz mniej jest autorytetów. Polska demokracji traci na niewłaściwych zachowaniach polityków.

Miejmy nadzieję, że sprawa się wyjaśni i będzie można spojrzeć trzeźwo na to, co się teraz dzieje w mediach w tej sprawie. Komentatorzy są zgodni jedynie do tego, że pan Rokita padł ofiarą systemu sprawiedliwości, który ma wiele niedomagań.

Choć jesteśmy państwem demokratycznym wciąż brakuje nam rozwiązań systemowych, które sprawiłyby, że obywatel miałby większe zaufanie do sądów.