sobota, 8 czerwca 2013

Serena Williams zwyciężyła w Paryżu.

Na Serenę Williams nie ma mocnych. W dzisiejszym finałowym pojedynku z Marią Szarapową odniosła zasłużone zwycięstwo pokonując Rosjankę 6:4 6:4.

To jej kolejny wielkoszlemowy tytuł wywalczony w karierze. Spotkanie oglądałem sobie na Eurosporcie i przyznać muszę, że na taką zawodniczkę nie ma rady.

Maria dwoiła się i troiła, ale to za mało, aby pokonać kobietę, która w ostatnim gemie meczu zdobywa trzy asy serwisowe. Współczułem Szarapowej, bo widziałem, że daje z siebie wszystko, ale jak tu pokonać kogoś, kto serwuje z prędkością 190 km/h?.

Nasza Agnieszka rzadko przekracza 150km/h więc proszę sobie tylko wyobrazić, co czuła Rosjanka, gdy piłka przelatywała jej pod nosem?.

Coś czuję, że w tym roku Serena może zdobyć nawet 4 wielkie szlemy a nie pamiętam, aby jakiejkolwiek zawodniczce się to udało. Zatem ona może być jedną z niewielu, które dokonają takiej sztuki.

Tak się zastanawiam tylko czy facet dałby jej radę?.

Serena Williams 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz