niedziela, 18 sierpnia 2013

Koniec Mistrzostw Świata w Moskwie.

Zakończyły się Mistrzostwa Świata w Lekkiej Atletyce w Moskwie tradycyjnie sztafetami kobiet i mężczyzn 4 razy 100 metrów na których polska reprezentacja zdobyła 3 medale.

Nie jest to szczyt naszych możliwości ani aspiracji, ale pokazuje realną siłę polskiego sportu, który nie należy do najmocniejszych na świecie. Można mieć nadzieję, że za rok na Mistrzostwach Europy zdobędziemy znacznie więcej krążków?.

A tak to musimy się zadowolić złotem Pawła Fajdka w rzucie młotem oraz srebrem młociarki Anity Włodarczyk i dyskobola Piotra Małachowskiego. Zawiódł Tomasz Majewski, ale można się było tego spodziewać po problemach zdrowotnych kulomiota i przebytej operacji.

Najgorzej wypadła nasza multimedalistka Anna Rogowska, która w eliminacjach nie zaliczyła żadnej wysokości i nie weszła do finału. Wstyd, wstyd, wstyd!. Nie chcę wspominać o naszych biegaczach, którzy mieli problem nawet z wejściem do finałów w swoich konkurencjach. Z naszych 800 metrowców jedynie Lewandowski otarł się o medal tak jak 2 lata temu.

Ostatecznie Polska uplasowała się na 11 miejscu w klasyfikacji medalowej. Ogółem na mistrzostwach wywalczyliśmy do tej pory 35 medali w tym 12 złotych, 10 srebrnych i 13 brązowych. Wygrali nieoczekiwanie gospodarze imprezy Rosjanie, którzy zdobyli 17 medali w tym 7 złotych, 4 srebrne i 6 brązowych przed USA odpowiednio 6, 13, 6 i Jamajką 6, 2, 1.

To pierwsza tak poważna przegrana Amerykanów od lat, którzy w ostatniej konkurencji czyli 4 razy 100 metrów mężczyzn doznali sromotnej porażki z reprezentacją Jamajki.

Za dwa lata impreza zawita do Pekinu, który w 2008 roku był gospodarzem igrzysk olimpijskich. Zobaczymy jak powrót do Azji zrobi polskim sportowcom, których czeka teraz głębokie przemeblowanie.

Naszą nadzieją będą piękne skoczkinie wzwyż Kamila Stepaniuk i Justyna Kasprzycka.

Running woman

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz