sobota, 31 sierpnia 2013

Rocznica wybuchu IIWŚ.

Mija dzisiaj kolejna rocznica wybuchu II WŚ, która wybuchła nienackim atakiem hitlerowskich Niemiec na Polskę 1 września 1939 roku. Napisano dotąd wiele książek na ten temat, ale jej skutki będą jeszcze długo odczuwane.

Ta wojna zmieniła świat na zawsze. Wszystko to, co było odeszło i nigdy już nie wróci podobnie jak dinozaury. Można sądzić, że był to prawdziwy Armagedon. Dzisiaj jest niedziela, pochmurny dzień z opadami deszczu.

W 1939 roku był to piątek. Dzieci miały iść do szkoły, ale zamiast tego obudził je komunikat podawany w polskim radiu, że o godzinie 4:45 rozpoczął się atak z lądu, morza i powietrza.

Do tej pory istnieją spory, co dokładnie rozpoczęło atak, ale czytałem to tu to tam, że istnieje kilka hipotez. Oficjalnie to oczywiście Westerplatte, ale są też przesłanki by uznać iż był to atak lotniczy na Wieluń – bezbronne miast bez garnizonu wojskowego lub atak na most w Tczewie.

Ostatnio pojawiły się jednak informacje, że do ataku doszło dużo wcześniej, ale był on wynikiem pomyłki i polegał na wysłaniu Polaków w niemieckich mundurach, którzy mieli zaatakować kilka obiektów na Zaolziu.

Niemcy coś się tam pogubili i atak odbył się kilka godzin wcześniej niż pozostałe wymienione w tekście. Jednak ta pomyłka nie miała żadnego wpływu na dalszy przebieg kampanii zakończonej totalną klęską źle przygotowanej Polski, która wierząc w zapewnienia sojuszników podeszła do spraw własnych interesów bardzo nonszalancko.

Faktem jest, że IIRP była krajem bardzo zacofanym gospodarczo, ale wydaje się, że w tamtych czasach można było dużo lepiej spożytkować istniejący w państwie potencjał a jeśli chodzi o same projekty konstrukcyjne byliśmy w czołówce światowej.

Nowoczesne projekty samolotów, czołgów i dział może nie spowodowałyby zwycięstwa, ale mogłyby w większym stopniu zadać poważne straty dwóm wrogom, którzy w zmowie uderzyli z dwóch stron.

Warto o tym wszystkim dziś pamiętać, bo pamięć przedłuża to, co wtedy miało zniknąć na zawsze.