środa, 11 września 2013

Mistrzostwa Europy w siatkówce kobiet 2013.

W Niemczech i Szwajcarii rozgrywane są Mistrzostwa Europy w siatkówce kobiet z udziałem Polek albo raczej już bez, bo nasze zawodniczki po kiepskim spotkaniu z Włoszkami o miejsce w ćwierćfinale pożegnały się z imprezą.

To najgorszy wynik naszych pań od zdaje się 1995 roku, które oznacza, że za dwa lata będziemy musieli walczyć w kwalifikacjach o udział w kolejnych mistrzostwach. Szok i gorycz porażki boli mnie jako kibica i fana polskich siatkarek.

Anna Barańska, Agnieszka Bednarek czy Izabela Bełcik oraz kilka innych, których na mistrzostwach nie było to jedne z moich ulubionych sportsmenek. Nie wiem, co się stało, że nie zagrały?.

Przyglądając się składowi polskiej reprezentacji najpierw w Lidze Światowej a potem w mistrzostwach zastanawiałem się czy to jakiś żart czy może celowa kompromitacja polskiej siatkówki, bo inaczej tego nazwać nie potrafię.

Tak słabej reprezentacji dawno nie mieliśmy i dziwię się, że pierwsze reakcje pojawiły się dopiero po mistrzostwach choć już na LŚ widać było, że ten skład to jakieś totalne nieporozumienie.

Jeżeli tak to ma wyglądać to chyba nasze dziewczyny będą musiały zapomnieć o dobrych wynikach a kibice chyba się przerzucą… tylko na co?. Koszykówka czy piłka ręczna wcale nie są na dużo wyższym poziomie.

Dzisiaj w środę odbywają się mecze ćwierćfinałowe. W telewizji transmitowany jest mecz Rosja Turcja i już wypatrzyłem wśród Rosjanek zawodniczkę z numerem 8. Śliczna czarnulka wpadła mi w oko.

To zawodniczka z numerem 8 na koszulce nazwiskiem Natalia Obmoczajewa. Wysoka, dobrze zbudowana czarnulka od razu wpadła mi w oko. Niestety w tym roku wśród Polek żadnej ładnej twarzy nie zauważyłem, co stwierdzam z ogromną przykrością.