piątek, 29 listopada 2013

Miła niespodzianka w Kuusamo.

Dzisiaj czyli 29 listopada w fińskim Kuusamo oficjalnie ruszył nowy sezon w biegach narciarskich od startu w sprincie techniką klasyczną. Od lat zwycięstwo na rozpoczęcie sezonu należało do Maritt Bjoergen, ale tym razem stało się inaczej.

 

Wprawdzie Norweżka wygrała eliminacje ze znakomitym czasem a Kowalczyk zajęła w nich dopiero 8 miejsce to jednak ta ostatnia cieszyła się z końcowego sukcesu. Justyna wygrała najpierw ćwierćfinał, potem półfinał w znakomitym stylu, aby w finale okazać się znów najlepszą tego dnia.

Już w pierwszym ćwierćfinale zobaczyłem Maritt, która biegła od samego początku rewelacyjnie, aby na ostatnich metrach niespodziewanie ulec Niemce Hermann i Słowaczce Prochażkowej. Czas nie dał jej szans na zakwalifikowanie się z czasem jako lucky looser.

Komentatorzy w studiu byli mocno zaskoczeni kiepską postawą Norweżek. Do finału weszła tylko Brun-Lie, która starła się nieczysto z Justyną Kowalczyk na jednym z podbiegów by kilka chwil później wywrócić się i ostatecznie przybiec na 5 miejscu.

To pierwszy przypadek, aby Polka na inaugurację wygrała zawody. Zwykle w cyklu Triple zajmowała odległe miejsca a tutaj taka miła niespodzianka. Justyna biegła świetnie i widać było, że jest mocna. Jutro czeka ją dystans 5 km klasykiem a w niedzielę 10 km dowolnym.

Ponoć doskwiera jej ból w piszczelach, który sprawia, że jej wysiłek w niedzielę będzie ogromny i nie wiadomo jak się skończy. Wszyscy są optymistycznie nastawieni i liczą, że pomimo bólu Justyna osiągnie sukces końcowy w cyklu. Na razie liderka PŚ prowadzi z 50 punktami na koncie za zwycięstwo w sprincie.