sobota, 16 listopada 2013

Piękne ciało to za mało.

Chcesz być na topie a nie jesteś filantropem tylko celebrytą, który widzi siebie w roli arcykapłana telewizji czy może króla bądź królową to musisz mieć świadomość, że robisz własnym ciałem niczym kurtyzana.

W żaden sposób nikogo nie obrażam, bo nie można ukrywać podstawowego faktu jakim jest praca ciałem dla zdobycia uwielbienia mas siedzących z nosem przed ekranem. Mężczyzna chce sobie pooglądać a kobiety pokrytykować i chcesz czy nie chcesz musisz pokazywać, co ci natura dała.

Nie mniej jednak są pewne granice smaku, które przez gwiazdy takie jak Miley Cyrus i parę innych są przekraczane ku mojemu i nie tylko zgorszeniu. Nie lubię, gdy kobieta się nie szanuje i robi z siebie szmatę, bo to znaczy, że jest na topie przez pomyłkę i nie rozumie sytuacji.

Praca ciałem a robienie z siebie pośmiewiska to dwie zupełnie różne sprawy. Warto spojrzeć choćby na Monicę Brant znaną amerykańską propagatorkę zdrowego, wysportowanego ciała, która od lat pracuje ciałem, aby pokazać społeczeństwu, że można wyglądać i czuć się dobrze.

Inaczej na sprawę spojrzała natomiast Monika Ordowska, która stwierdziła, że mając męża warto zrobić sobie dziecko z kimś innym, bo przecież nie ma w tym nic złego to moje ciało i tylko ode mnie zależy, co z nim zrobię. Zraniła Piotra Zelta i zrobiła z niego publicznie pośmiewisko.

Monika Ordowska i Piotr Zelt komentarz do związku.

Monica Brant.


Uploaded with ImageShack.us

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz