niedziela, 24 listopada 2013

Sukces polskich skoczków na inaugurację PŚ.

Dzisiejszy konkurs indywidualny w Pucharze Świata w skokach narciarskich w niemieckim Kliengenthal był historycznym sukcesem polskich skoczków. Po raz pierwszy aż 4 Polaków znalazło się w pierwszej dziesiątce.

To oznacza, że za tydzień w fińskim Kuusamo 4 naszych skoczków nie będzie musiało startować w kwalifikacjach a wygrał dla nas nieoczekiwanie Krzysztof Biegun po fenomenalnym skoku na odległość 143,5 metra.

Wystartował z 5 numerem startowym i nie oddał prowadzenia aż do końca. Niestety Kamil Stoch skoczył fatalnie i po wylądowaniu na 117 metrze zajął dopiero 37 miejsce. Nie skakali Gregor Schlierenzauer i Anders Bardal, którzy po nieudanym skoku Polaka stwierdzili, że nie ma sensy narażać własnego zdrowia.

Warunki dzisiaj podobnie jak wczoraj w konkursie drużynowym były fatalne. Rywalizacja trwała aż 4 godziny w różnych, ale trudnych warunkach ze zmiennym wiatrem a pod koniec silnymi opadami śniegu.

W sobotę nasza drużyna uplasowała się na 4 miejscu i dzisiaj nasi skoczkowie byli faworytami, co udowodnili znakomitymi wynikami. Nigdy jeszcze początek sezonu nie był dla nas aż tak udany. Brawo trener Kruczek.

Dodam tylko, że kilka dni temu ukazał się wywiad, w którym Gregor Schlierenzauer stwierdził, że upatruje naszego Krzysztofa Bieguna jako jednego z faworytów całego sezonu. Młody 19-letni chłopak o silnej psychice udowodnił dzisiaj, że taki mistrz jak Gregor dobrze wie, co mówi.

1 komentarz: