niedziela, 15 grudnia 2013

Małpa w kosmosie.

Dzisiaj kolejna małpa poleciała sobie w kosmos a to za sprawą Iranu, który postanowił ku rozbawieniu międzynarodowej opinii publicznej wysłać w ramach eksperymentu na orbitę naszego pobratymca.

Małpa wróciła cała i szczęśliwa na Ziemię a to już drugi taki przypadek w tym roku. Rakieta, która wyniosła małpę na orbitę to konstrukcja bazująca na wojskowych projektach a wywodząca się z osławionego już radzieckiego SCUD-a.

Tak jak Amerykanie osiągnęli kosmos za sprawą V-2 i pracy profesora Brauna tak kolejne państwa o mocarstwowych aspiracjach bazują swą wiedzę techniczną na radzieckich SCUD-ach używanych kiedyś także w Polsce.

Irańska rakieta na paliwo ciekłe nazywa się Pajohesh, co można przetłumaczyć na nasze jako “Badanie”. Teoretycznie jest to projekt cywilny, ale jak wiadomo może on posłużyć do budowy rakiety międzykontynentalnej przenoszącej broń jądrową, czego najbardziej obawiają się Amerykanie i ich sojusznicy, zwłaszcza Izrael.

Nie podano jak nazywała się małpa ani też do jakiego gatunku należała. Domyślam się jedynie ze zdjęcia opublikowanego w necie, że jest to kapucynka. Można jednak było wyczytać, że Iran ma w planach wysłanie w kosmos człowieka. Ta sytuacja tylko pokazuje jak bardzo w tyle jest Polska pod względem rozwoju nauki i nowych technologii. Wyprzedzają nas państwa z którymi powinniśmy rywalizować jak równy z równym.

Być może moje aspiracje są wynikiem megalomanii albo nawet nieuzasadnionego patriotyzmu, ale wydaje mi się, że jeżeli prześpimy podbój kosmosu to skończymy tak samo jak nasi przodkowie, którzy nie interesowali się koloniami i gdy takie państwa jak Anglia, Francja czy Hiszpania rosły w siłę za sprawą handlu choćby cukrem z trzciny cukrowej my gnuśnieliśmy, co w konsekwencji skończyło się pustą kasą i w konsekwencji rozbiorami.

Będę się upierał, że przyszłością Polski jest podbój kosmosu i takie marne projekty jak wysłanie mikro satelity niczego nie zmienią. Podejście polityków do nauki i nowych technologii powinno się zmienić, gdyż inaczej marnie skończymy na narzekaniu na biedę i zły los.

No cóż, wstyd, wstyd i wstyd mości panowie.