środa, 25 grudnia 2013

Wraca sprawa Chodorkowskiego.

Kilkanaście dni temu z łagru wyszedł na wolność znany rosyjski biznesmen Michaił Chodorkowski. Od razu udał się do Berlina i tam spotkał się ze swoją matką i synem. Sprawa jednak wcale się nie zakończyła.

Prezes Sądu Najwyższego Rosji Wiaczesław Lebiediew wniósł wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy firmy Jukos, która zakończyła się skazaniem wspomnianego Michaiła Chodorkowskiego i jego wspólnika Płatona Lebiediewa na kary łagru i gigantyczną grzywnę. Do tej pory jest on winny 1,5 mld rubli rosyjskiemu budżetowi.

Sprawa ma dalszy bieg nie tylko z powodu amnestii i zwolnienia biznesmena, który miał jeszcze prawie rok odsiadki, ale ma związek z decyzją Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który uznał, że proces nie miał wprawdzie charakteru strikte politycznego, ale kara grzywny była zdecydowanie za wysoka.

Sama decyzja ETPC była spektakularna i dziwna, albowiem wielu komentatorów sceny politycznej w samej Rosji i na świecie podtrzymuje tezę, że skazanie Chodorkowskiego miało charakter walki o wpływy na Kremlu i było wynikiem nacisku ze strony prezydenta Władimira Putina, który nie chciał tolerować żadnej konkurencji.

Sam Chodorkowski nie zamierzał rywalizować z Putinem na scenie politycznej, ale pieniądze z Jukosu trafiały do opozycji antyputinowskiej. Widziałem kilka miesięcy temu film wyemitowany przez stację Planete. Francuscy dziennikarze wnikliwie przebadali sprawę i jak orzekli bezpośredni wpływ na aresztowanie Chodorkowskiego miało spotkanie na Kremlu.

Władimir Putin zaprosił prawie wszystkich oligarchów na spotkanie na którym omawiana była sytuacja polityczna i ekonomiczna kraju. Wszyscy oponenci, którzy nie zgodzili się z wygłoszonymi tezami zostali wkrótce po tym spotkaniu aresztowani. Wśród nich był Chodorkowski. Trzeba jednak dodać, że były podstawy dla skazania oligarchy, gdyż jego firma rzeczywiście łamała prawo, ale jak sam się tłumaczył wszyscy to robili a tylko on zapłacił frycowe za niepodporządkowanie się woli Putina.

W całej tej sprawie na uwagę zasługuje zachowanie się ambasady niemieckiej, która niemal natychmiast udzieliła Chodorkowskiemu wszelkiej pomocy związanej z wyjazdem za granicę. Można się spodziewać, że w najbliższym czasie biznesmen nie odważy się wrócić do Rosji.

Elena Chodorkowskaja, die erste Ehefrau von Michail Chodorkowskij

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz