środa, 17 września 2014

Pora na premier Kopacz.

Zbliża się długo oczekiwana chwila, gdy premier Donald Tusk przekaże władzę nad krajem swojej następczyni a będzie nią dotychczasowa Marszałek Sejmu pani Ewa Kopacz. To nie pierwsza kobieta, która weźmie tekę premiera.
W latach 90 ubiegłego wieku rządem kierowała Hanna Suchocka. Nadmienię, że w swoim życiu znałem kobiety o nazwisku Suchecka i Suchacka, więc te nazwiska mi się bardzo kiełbasiły. Pomyśleć, że trochę czasu od tamtej pory minęło.


Teraz pod nieobecność w kraju Donalda Tuska, który wyjeżdża do Brukseli rządem kierować będzie kolejna kobieta III RP czyli pani Ewa Kopacz. Trwają spekulacje czy poradzi sobie z wyzwaniami, które ją czekają.

Większość opcji jest taka, że pani Ewa Kopacz będzie jedynie kontynuować cele polityczne, które nakreślił premier Tusk. Znając jednak kobiety twierdzę, że należy spodziewać się zmian. Powinniśmy wszyscy oczekiwać, że nowa premier będąca kobietą będzie chciała się wykazać.
Niewykluczone, że czekają nas decyzje podejmowane pod wyborców. Innymi słowy podawana będzie kiełbasa wyborcza i tylko pytanie czy rząd na nią stać.
Odpowiedź wbrew pozorom nie jest trudna. Oczekuję, że wspólny wysiłek pana Donalda Tuska w Brukseli i pani Ewy Kopacz w Warszawie zacznie owocować efektami nieoczekiwanymi do tej pory przez ekspertów.
Kwiaty na łące.😻

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz